Czy Polacy za granicą zostają pozostawieni sami sobie?

Czy polskie instytucje przychodzą z pomocą swoim obywatelom za granicą? Czy być może jednak opuszczając granice naszej ojczyzny stajemy się obywatelami innego kraju? Kto się do nas przyznaje? Czasami pozostaje wrażenie, że nikt, czujemy się jak “nie Polacy”, ale jeszcze nie obcokrajowcy.
Czy nadal mamy prawo do ubiegania się o wysłuchanie przed polskimi instytucjami czy jednak skazujemy się na bezpaństwowie?

Ewę mieliście okazję poznać z podkastu “Ciernie emigracji Ewa Liwczyński o swojej książce „Taraplessa – Pomiędzy” oraz życiu w Australii”. Skłamałbym, gdybym powiedział, że Ewa jest mi dzisiaj obcą osobą. Już nie jest.

Przeczytałem jej książkę oraz rozmawialiśmy nie raz, nie dwa. Ewa jest Polką, która walczy o godność, szacunek i wysłuchanie zarówno przed Australijskimi sądami jak i aktualnie przed Komisją do Spraw Człowieka ONZ w Genewie.

Wiem, że jeśli ktoś jest przez życie przyciśnięty do ściany, potrafi stracić wiarę w sprawiedliwość. Ewa nie straciła wiary i walczy o wysłuchanie w sprawie oszustwa jakiego dopuściła się wobec jej rodziny znana polska marka i jej przedstawiciel.
Nie będę Wam tu opowiadać o szczegółach tejże sprawy, bowiem obszernie rozmawiamy o tym w podkaście oraz Ewa opisuje sprawę w swojej książce, jednak zamieszczę tutaj list otwarty, jaki między innymi za pośrednictwem “Emigracja Oswojona” Ewa wystosowała prosząc o wysłuchanie wysokie instutucje państwowe.

Nie pozwólmy Ewie pozostać samej w apelu i udostępnijmy link do tego artykułu a zarazem jej list otwarty na naszych “ścianach”. Niech Polacy za granicą pokażą, że w sprawach ważnych potrafimy się zjednoczyć, a przynajmniej pomóc sobie wzajemnie.

Publikuję list otwarty Ewy bowiem wierzę, że w trudnych sprawach chociaż tak możemy sobie pomóc.

11/08/2019

Szanowni Państwo,
W nawiązaniu do naszej wielokrotnej i wieloletniej korespondencji kierowanej do Państwa z prośbą o podjęcie przez Was interwencji w stosunku do poczynań polskiego producenta – firmy Drutex, jak i firmy tej nieuczciwych przedstawicieli handlowych działających na terenie Australii. Niniejszym listem kolejny raz prosimy o zajęcie stanowiska w tej sprawie jak i podjęcie stosownej akcji.

Tak jak wielokrotnie informowaliśmy Państwa i firmę Drutex, przedstawiciele handlowi polskiego producenta – Drutex, działający na terenie Australii, swoim niezgodnym z prawem i nieetycznym działaniem narażają polskich producentów na utratę wiarygodności, jak i podważają ich dobre imię. Dodatkowo, jako nabywcy produktów firmy Drutex, zostaliśmy narażeni na znaczne straty, koszty finansowe, został od nas wyłudzony podatek GST (VAT), byliśmy zastraszani, pomawiani, nękani, szantażowani, poniżani, zostaliśmy pozbawieni praw wynikających z zawartego kontraktu przez mojego męża – Joseph Wilczynski z firma Varmhus (trzech wspólników) na sprzedaż wraz z montażem, zostaliśmy narażeni na bezpodstawne i wieloletnie (6 lat) nieuczciwe procesy Sadowe co zostało potwierdzone Decyzja SA Full Court 15 Sierpień 2017, [2017] SASCFC 102.

Zostaliśmy pozbawieni podstawowych praw człowieka i obywatela – sprawa w tym zakresie została wniesiona i przedstawiona do ONZ w Genewie.

Sytuacja, na którą zostaliśmy narażeni jako nabywcy polskich produktów, nie miała prawa się wydarzyć. Jako Polacy chcieliśmy wspierać polskie produkty w Australii.

Dokonując wyboru polskiego producenta kierowaliśmy się opinią Urzędów i Instytucji, które wyróżniają i nagradzają polskich producentów. Kierowaliśmy się zapewnieniami i oświadczeniami producenta – Drutex o jego rzetelności i lojalności w stosunku do nabywców jego produktów, jak również uwierzyliśmy w oświadczenia firmy Drutex, iż współpracuje tylko z najlepszymi.

Ponownie wyjaśniamy Państwu, że po nieudanych próbach wymiany okien w naszym domu, przez przedstawicieli handlowych firmy Drutex doszło do:
– Zniszczeń naszego domu na kwotę około $40,000.00, co spowodowało wzrost naszych zobowiązań gwarancyjnych w stosunku do Banku z tytułu spadku wartości domu, który stanowi zastaw Bankowy.
– Bezpodstawnego i bezprawnego narażenie nas na wieloletnie (6 lat) i nierzetelne procesy sądowe (co potwierdza Decyzja SA Full Court 15 Sierpień 2017, [2017] SASCFC 102 Trzech Sędziów).
– Bezpodstawnego i niezgodnego z prawem, narażenia nas na koszty sądowe i prawne w kwocie około $100,000.00.
– Narażenia nas na krzywdy moralne związane z niegodziwym zachowaniem wobec nas przedstawicieli handlowych firmy Drutex, o czym wielokrotnie informowaliśmy firmę Drutex.
– Wyłudzeń od nas podatku GST (VAT), przez przedstawicieli handlowych firmy Drutex, którzy nie byli podatnikiem tego podatku. 
– W wyniku nielegalnych działań przedstawicieli handlowych firmy Drutex byliśmy zastraszani, szantażowani, pomawiani, dręczeni i upokarzani.

Ponownie wyjaśniam:
– Dostarczone nam produkty firmy Drutex zostały nam sprzedane nielegalnie, jako że nie posiadają wymagalnych australijskim prawem certyfikatów AS2047, co było przed nami zatajane.
– Dostarczone nam produkty mają znaczące wady, co widać na załączonych zdjęciach.
– Zastosowany montaż przez przedstawicieli handlowych firmy Drutex, który został wykonany zgodnie z instrukcja firmy Drutex i europejskimi standardami (takie oświadczenie złożył przedstawiciel handlowy Drutex w Siądzie), doprowadził do znaczących zniszczeń naszego domu, spowodował, iż zamontowane produkty są niebezpieczne dla naszego mienia i ludzi przebywających w nim. Rozpadające się Drzwi firmy Drutex o mało co, nie zmiażdżyły stopy czteroletniego dziecka. Zastosowany montażu przez przedstawicieli handlowych firmy Drutex nie przejdzie żadnej inspekcji budowlanej w Australii (oświadczenie niezależnego inspektora budowlanego). Rozpadające się drzwi z połamaną ramą, które zostały nam zainstalowane przez przedstawicieli handlowych firmy Drutex musieliśmy wymienić za pośrednictwem inne firmy ponosząc całkowity koszt tej wymiany.
– Producent Drutex pomimo udzielonej nam gwarancji na swoje produkty, odmówił nam złożenia przez niego wyjaśnień w zakresie jego wymogów montażu, oraz odmówił nam wyjaśnień w zakresie prawidłowości wykonanego montażu przez jego przedstawicieli handlowych w naszym domu. Odmówił nam przyjęcia reklamacji składanych przez nas w zakresie jego odpowiedzialności za produkty tej firmy.
– Producent Drutex odmówił nam wydania wymagalnego australijskim prawem Certyfikatu AS 2047 na swoje produkty. Tu wyjaśniamy, że Drutex chcąc legalnie wprowadzać swoje produkty na australijski rynek, zobowiązany jest posiadać Certyfikat AS 2047 na swoje produkty, co również było jednym z warunków zawartego kontraktu. O posiadaniu przez producenta wymagalnych tutejszym prawem certyfikatów, zapewniali nas jego przedstawiciele handlowi.
– Producent Drutex odmówił nam złożenia wyjaśnień w zakresie stanu prawnego z tytułu udzielonych nam przez siebie gwarancji.
– Producent Drutex odmówił nam wyjaśnienia na kogo przechodzi odpowiedzialność w zakresie gwarancji, pomimo że firma Varmhus (trzech wspólników) z którą mój maż zawarł kontrakt została zlikwidowana przez współwłaścicieli i powstała nowa firma Oknalux, której właścicielem jest były wspólnik firmy Varmhus, a zarazem nadal przedstawiciel handlowy firmy Drutex na Australię. Przedstawiciel ten, pomimo że osobiście zawarł kontrakt z moim mężem jako firma Varmhus, nie czuje się zobowiązany i odpowiedzialny za ten kontrakt.
– Producent Drutex pomimo, iż wielokrotnie prosiliśmy go o interwencje w zakresie poczynań jego przedstawicieli handlowych w Australii, ignorował zaistniały problem, odmawiając nam wyjaśnień w zakresie jego produktów, wyjaśnień w zakresie prawidłowości prac wykonanych przez jego przedstawicieli handlowych. Producent również ignorował nasze prawa wynikające z udzielonej przez niego gwarancji na sprzedane nam jego produkty.
–  Zaistniała sytuacja, na którą zostaliśmy narażeni po wymianie okien w naszym domu na okna i drzwi polskiego producenta za pośrednictwem jego przedstawicieli handlowych, spowodowała, że mój mąż uległ wylewowi i utracił częściowe widzenie w prawym oku.

Dodatkowo wyjaśniam, iż przedstawiciele handlowi firmy Drutex pomimo, iż nie wywiązali się z zawartego kontraktu i znacząco zniszczyli nam dom, z uwagi na powstały pomiędzy nimi konflikt bezpodstawnie wciągnęli nas w wieloletnie i nieuczciwe procesy sadowe, o czym firma Drutex była informowana.
Z uwagi na fakt, że do dnia dzisiejszego nie otrzymaliśmy stosownego stanowiska w naszej sprawie ani od Urzędów stojących na straży poszanowania praw i godności Polaków, ani od Urzędów i Instytucji, które są zobowiązane dbać o dobre imię i wiarygodności polskich producentów, jak również nie otrzymaliśmy wyjaśnień od Polskiego Związku Okna i Drzwi, którego członkiem jest firma Drutex, ponownie prosimy o zajecie stosownego stanowiska i interwencję w tej sprawie. 

Ponownie prosimy Polski Związek Okna i Drzwi o zweryfikowanie oferowanych przez jego członka i jego przedstawicieli handlowych standardów i wymogów w zakresie montażu stolarki PCV. Proszę Polski Związek Okna i Drzwi o udzielenie nam odpowiedzi czy wykonany montaż przez przedstawicieli handlowych jego członka jest zgodny z polskimi i europejskimi standardami co do montażu, a także czy sytuacja, na która zostaliśmy narażeni jako nabywcy polskiej stolarki PCV, mieści się w normach etycznych polskich producentów okien i drzwi. Naszym zdaniem, jest nie do przyjęcia, nie do zaakceptowania i niemoralne, aby polscy producenci mając takich przedstawicieli handlowych, narażali swoich rodaków i nabywców swoich produktów na zaistniałą sytuację.

Jest nam wstyd, iż doszło do zaistniałej sytuacji, która niewątpliwie podważa wiarygodność polskich producentów i ich przedstawicieli handlowych na światowych rynkach.

Prosimy o zajecie stanowiska wszystkich jak wyżej, bowiem dalsze milczenie w zakresie tej sprawy uniemożliwia nam dochodzenie naszych praw, zaś osobom odpowiedzialnym za zaistniałe bezprawie umożliwia tego typu niegodziwości.

Pewni jesteśmy, że polskich producentów stać zarówno na dobrą jakość oferowanych przez nich produktów, jak i na poszanowanie przez nich praw nabywców ich produktów w granicach prawa i moralności.Zapewniam Państwa, że jako Polacy mieszkający w Australii, nie godzimy się, aby nasze prawa były ignorowane i abyśmy byli tak skandaliczne traktowani przez polskiego producenta i jego przedstawicieli handlowych po zakupie polskich produktów.

Pisząc List Otwarty, pragniemy również zwrócić Państwa uwagę na istniejący problem związany z ignorowaniem przez Urzędy Państwowe i Instytucje, praw obywateli przebywających na emigracji. Jest nie do przyjęcia, aby obywatel i nabywca polskich produktów prosząc Urzędników o podjęcie stosownej akcji w zakresie łamania jego podstawowych praw człowieka i obywatela, – praw, które stanową jedno z podstawowych praw obywatelskich i politycznych gwarantowanych przez każde demokratyczne państwo, usłyszał jedynie od Urzędnika cyt.: „to co mówi Pan Prezydent to tylko teoria…, mieszkacie tak daleko…, my pomagamy jedynie mniejszości narodowej…, nie mamy tego w statucie… itp.”. Zaś składając pisemne prośby, otrzymywał odpowiedzi niezgodne z wniesioną sprawą lub nie otrzymywał odpowiedzi na składane pisma.   Zapewniam Państwa, że jako Polacy mieszkający w Australii, nie godzimy się, aby nasze prawa były ignorowane i abyśmy byli tak skandaliczne traktowani przez polskiego producenta i jego przedstawicieli handlowych po zakupie polskich produktów, oraz ignorowani przez Urzędy i Instytucje.

Jesteśmy pełni zrozumienia dla Polskiego MSZ, które upomina się o prawa obywateli innych państw w zakresie wolność zgromadzeń i wolności wypowiedzi. Praw, które stanowią jedno z podstawowych swobód obywatelskich i politycznych a ich zagwarantowanie stanowi obowiązek każdego demokratycznego państwa.

Jednak jako polscy emigranci ponownie prosimy, aby nasze prawa zostały zauważone i poszanowane zgodnie z międzynarodowymi standardami.  Proszę o poinformowanie nas w jakim terminie otrzymamy od Państwa odpowiedzi w przedstawionym problemie.

Przypominamy, iż dowody na potwierdzenie zaistniałych zdarzeń są w Państwa posiadaniu.
W razie zapytań proszę o kontakt.

W załączeniu ponownie przesyłamy zdjęcia „zamontowanych” produktów firmy Drutex przez tej firmy przedstawicieli handlowych.

Z poważaniem,
Ewa i Joseph Wilczynski

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here